- Odległość
- ok. 84 km
- Dojazd
- ok. godzinę i 22 minuty
- Powiat
- kolneński
- Województwo
- podlaskie
Kolno leży na Wysoczyźnie Kolneńskiej, na styku Podlasia, Kurpiów i Mazur. To kraina pól, pastwisk i gospodarstw mlecznych, z lasami ciągnącymi się na północ w stronę granicy województwa. Zimy są tu wyraźnie surowsze niż na południu Mazowsza: śnieg leży dłużej, mróz potrafi trzymać tygodniami, a wiatr na otwartych polach wywiewa ciepło z każdej nieocieplonej szczeliny.
Dla właściciela studni oznacza to jedno. Woda musi płynąć także wtedy, gdy na termometrze jest minus dwadzieścia, krowy w oborze piją więcej niż zwykle, a w domu wszyscy chcą wziąć gorący prysznic po pracy w obejściu. Z Brzeźna do Kolna mamy niespełna półtorej godziny. W tym artykule skupiamy się na tym, co w powiecie kolneńskim decyduje o niezawodności studni i ogrzewania zimą: od głębokości przyłącza, przez obudowę i poidła, po gruntową pompę ciepła.
Mróz a studnia: co zamarza, a co nie
Zacznijmy od uspokojenia. Sama studnia głębinowa nie zamarza. Woda w otworze, kilkadziesiąt metrów pod ziemią, ma temperaturę gruntu, która przez cały rok utrzymuje się na stałym, dodatnim poziomie. Pompa głębinowa zanurzona w tej wodzie nie ma pojęcia, że na zewnątrz jest zima.
Problemy zaczynają się bliżej powierzchni. Zamarzać mogą:
głowica i armatura w obudowie, jeśli obudowa jest za płytko lub ma nieszczelną pokrywę,
przyłącze do domu ułożone za płytko, zwłaszcza pod podjazdem, gdzie śnieg jest odgarniany i grunt przemarza głębiej,
odcinki rur w nieogrzewanych pomieszczeniach: w garażu, w budynku gospodarczym, w przejściu przez ścianę fundamentową,
krany zewnętrzne, poidła i wodopoje na pastwisku.
Zabezpieczenie studni przed zimą to więc przede wszystkim zabezpieczenie tych miejsc. Robi się to raz, przy budowie, a potem przez lata nie trzeba się martwić.
Strefa przemarzania na Wysoczyźnie Kolneńskiej
Polska jest podzielona na strefy, w których grunt zimą przemarza do różnej głębokości. Północny wschód kraju należy do najzimniejszych, więc i strefa przemarzania jest tu głęboka. Przyłącze wody musi leżeć poniżej niej, z zapasem.
W praktyce to, jak głęboko przemarznie grunt w konkretnym miejscu, zależy od kilku rzeczy. Pod śniegiem grunt przemarza płycej, bo śnieg działa jak koc. Pod odśnieżanym podjazdem, ścieżką czy placem manewrowym w gospodarstwie przemarza głębiej. Suchy piasek przemarza inaczej niż wilgotna glina. Dlatego trasę przyłącza planujemy tak, żeby omijała miejsca odśnieżane, a tam, gdzie się nie da, dajemy dodatkowy zapas głębokości lub izolację.
Najbardziej zdradliwe jest miejsce, w którym rura wchodzi do budynku. Tuż przy ścianie fundamentowej grunt bywa zimniejszy, a w przejściu przez ścianę rura ma kontakt z betonem. Tu przydaje się izolacja i staranne uszczelnienie przejścia.
Obudowa studni w mroźnym klimacie
Obudowa, czyli studzienka nad głowicą studni, ma dwa zadania: chronić studnię przed wodą z powierzchni i chronić armaturę przed mrozem. W powiecie kolneńskim to drugie zadanie jest szczególnie ważne.
Głębokość osadzenia. Obudowa powinna sięgać na tyle głęboko, żeby armatura znalazła się poniżej strefy przemarzania albo przynajmniej w strefie, gdzie grunt wokół łagodzi mróz.
Pokrywa. Szczelna, dobrze dopasowana, najlepiej izolowana. Przez nieszczelną pokrywę zimne powietrze wpada do środka, a woda roztopowa wlewa się wiosną.
Hydrofor w obudowie. Jeśli zbiornik hydroforowy stoi w obudowie, a nie w domu, ochrona przed mrozem jest jeszcze ważniejsza. Przy surowych zimach często proponujemy przeniesienie hydroforu do ogrzewanego pomieszczenia technicznego, a w obudowie zostawiamy tylko głowicę i armaturę.
Śnieg nad obudową. Paradoksalnie śnieg pomaga. Nie warto odgarniać go z pokrywy obudowy, chyba że trzeba się do niej dostać.

Obudowa studni osadzona głęboko w wykopie. W mroźnym klimacie głębokość osadzenia chroni armaturę przed zamarzaniem.
Gospodarstwa mleczne: woda dla obory przez cały rok
Powiat kolneński to jedno z zagłębi mlecznych Podlasia. W gospodarstwach z bydłem studnia jest sprawą życia: krowy muszą pić codziennie, niezależnie od pogody, a krowa mleczna potrzebuje dużo wody, szczególnie przy wysokiej wydajności. Zimą zapotrzebowanie nie spada, a dostęp do wody jest trudniejszy.
W gospodarstwie planujemy studnię z myślą o kilku rzeczach naraz. Wydajność musi wystarczyć na pojenie stada, mycie urządzeń udojowych i potrzeby domu. Trasa wody do obory musi być zabezpieczona przed mrozem na całej długości, łącznie z wejściem do budynku. Rezerwa na rozbudowę stada lub nowy budynek inwentarski jest mile widziana.
Pamiętajmy też o odległościach. Studnia z wodą do picia dla ludzi musi stać co najmniej 15 m od budynku inwentarskiego i od szczelnych zbiorników na gnojowicę czy nieczystości. W zwartym podwórku gospodarstwa wybór miejsca bywa przez to wyzwaniem i warto go zrobić starannie.
Poidła i wodopoje zimą
Najczęstsze zimowe telefony z gospodarstw dotyczą nie samej studni, tylko poideł. Woda dociera do obory, ale zamarza w poidle albo w ostatnim odcinku rury nad posadzką. Rozwiązania są znane i sprawdzone.
Rura doprowadzająca wchodzi do budynku poniżej strefy przemarzania i wychodzi z posadzki w ogrzewanej lub przynajmniej osłoniętej części obory.
Odcinki w nieogrzewanych miejscach izoluje się albo wyposaża w przewód grzejny.
Poidła z podgrzewaniem lub układ z cyrkulacją wody zapobiegają zamarzaniu nawet w zimnej oborze.
Wodopoje na pastwisku latem zasila się osobną linią, którą przed zimą opróżnia się z wody.
Studnia może być wykonana idealnie, ale jeśli ostatni metr rury zamarznie, krowy zostaną bez wody. Dlatego przy wycenie dla gospodarstwa pytamy nie tylko o studnię, ale też o to, jak woda ma dotrzeć do zwierząt.
Wysoczyzna Kolneńska: gliny, piaski i woda
Pod polami powiatu kolneńskiego zalegają osady pozostawione przez lądolód: gliny zwałowe przeplatane piaskami i żwirami. Woda użytkowa leży zwykle w piaskach pod glinami. Glina chroni ją przed tym, co spływa z pól, czyli przed nawozami i gnojowicą, co w rolniczym regionie ma ogromne znaczenie.
Warstwy wodonośne na wysoczyźnie bywają jednak cienkie i zmienne. Na jednym polu warstwa piasku z wodą może mieć kilka metrów grubości, a kilkaset metrów dalej być znacznie cieńsza albo zaglinona. Dlatego studnia sąsiada to tylko wskazówka, a prawdziwą odpowiedź daje odwiert. Podczas wiercenia obserwujemy urobek i szukamy warstwy, która da wodę w ilości potrzebnej gospodarstwu.
Na północy powiatu, w stronę lasów, pojawiają się piaski sandrowe, w których woda jest łatwiej dostępna, ale słabiej chroniona. Tam szczególnie dbamy o uszczelnienie otworu.
Gruntowa pompa ciepła a mroźne zimy
Właściciele domów w powiecie kolneńskim często pytają, czy pompa ciepła poradzi sobie z tutejszymi zimami. To zasadne pytanie, bo pompa powietrzna w siarczysty mróz traci wydajność i częściej korzysta z grzałki elektrycznej, a to podnosi rachunki.
Gruntowa pompa ciepła działa inaczej. Ciepło pobiera z gruntu przez sondy umieszczone w pionowych odwiertach, na głębokości, gdzie temperatura jest stabilna przez cały rok, niezależnie od tego, co dzieje się na powierzchni. Mróz na zewnątrz nie zmienia temperatury dolnego źródła z dnia na dzień. Dzięki temu pompa gruntowa pracuje równo przez całą zimę.
To nie znaczy, że gruntowa pompa nie ma ograniczeń. Jej skuteczność zależy od dobrze zaprojektowanego dolnego źródła: odpowiedniej liczby i długości odwiertów dobranej do zapotrzebowania budynku na ciepło. Za krótkie odwierty przy dużym domu w zimnym klimacie powodują wychłodzenie gruntu wokół sond w ciągu sezonu. Dlatego projekt musi uwzględniać i budynek, i klimat.
Duże domy i budynki w gospodarstwie
Na wsiach pod Kolnem stoją często duże, starsze domy, rozbudowywane przez pokolenia, a obok budynki gospodarcze, które też trzeba czasem ogrzać: warsztat, pomieszczenie dla cieląt, mleczarnia. Zapotrzebowanie na ciepło jest tu wysokie, a to przekłada się na długość odwiertów.
Przy takich budynkach projektant dolnego źródła bierze pod uwagę ocieplenie, powierzchnię i sposób użytkowania. Czasem okazuje się, że przed montażem pompy ciepła warto docieplić dom, bo każdy zaoszczędzony kilowat to krótsze odwierty i mniejsza pompa. My wykonujemy wiercenia zgodnie z projektem, a przy rozmowie chętnie podpowiemy, jakie informacje przygotować dla projektanta.
Odwierty pod sondy: jak to wygląda zimą
Odwierty pod pompę ciepła wykonujemy także zimą. Kolejność prac jest taka sama jak latem:
wiercenie otworów w miejscach z projektu,
montaż sond, czyli pętli z rur, w których krąży płyn odbierający ciepło,
wypełnienie otworu masą poprawiającą przewodzenie ciepła i uszczelniającą otwór,
próba szczelności sond,
wykop i rury poziome do rozdzielacza i budynku.
Zimą szczególną uwagę zwracamy na to, żeby woda z wiercenia i pompowania nie zamarzała na placu i na drodze dojazdowej, oraz na ułożenie rur poziomych poniżej strefy przemarzania. Wykop do budynku przy zamarzniętej wierzchniej warstwie gruntu bywa trudniejszy, ale jest wykonalny. Więcej o samych odwiertach przeczytasz na stronie odwierty pod pompy ciepła.

Wiercenie zimą. Pracujemy przez cały rok, a zamarznięty grunt często ułatwia dojazd.
Wiercenie studni zimą: plusy i minusy
Wiele osób odkłada wiercenie do wiosny, bo zimą „nic się nie robi”. To niekoniecznie dobry pomysł.
Plusy zimy: zamarznięty grunt udźwignie wiertnicę tam, gdzie wiosną byłoby grząsko. Na polach i łąkach nie ma upraw, które można zniszczyć. Terminy są zwykle łatwiej dostępne niż wiosną.
Minusy zimy: silny mróz utrudnia pracę przy wodzie, pompowaniu i montażu. Śnieżyce i zamiecie potrafią zablokować dojazd. Wykop pod przyłącze w zamarzniętej wierzchniej warstwie wymaga więcej pracy.
Najlepsze okno to często koniec zimy, kiedy grunt jest jeszcze zamarznięty, ale mrozy już słabną. Dobrym czasem jest też późna jesień, zanim spadnie śnieg.
Roztopy: wiosenne zagrożenie dla studni
Zima w powiecie kolneńskim kończy się często gwałtownie. Śnieg topnieje w kilka dni, zamarznięty grunt jeszcze nie przyjmuje wody, a ta spływa po powierzchni i zbiera się w każdym zagłębieniu. To najgorszy moment dla źle zabezpieczonej studni. Woda roztopowa niesie ze sobą wszystko, co leżało na polu i podwórku przez zimę, a jeśli obudowa jest nieszczelna albo stoi w dołku, może wlać się do środka.
Dlatego obudowę studni osadzamy tak, żeby jej pokrywa była wyniesiona ponad otaczający teren, a grunt wokół lekko odchodził od niej spadkiem. W gospodarstwie unikamy miejsc, do których spływa woda z podwórka, z okolic obory czy z płyty obornikowej. Otwór studni uszczelniamy przy powierzchni, żeby woda z góry nie mogła spływać wzdłuż rury do warstwy wodonośnej.
Po roztopach warto zajrzeć do obudowy i sprawdzić, czy nie ma w niej wody. Jeśli jest, trzeba znaleźć przyczynę, zanim stanie się problemem dla jakości wody w studni.
Długie przyłącza do oddalonych budynków
W rozległych gospodarstwach pod Kolnem woda musi dotrzeć nie tylko do domu, ale też do obory, cielętnika, warsztatu, a czasem do budynku stojącego kilkadziesiąt lub kilkaset metrów dalej. Każdy metr rury to metr, który musi być zabezpieczony przed mrozem.
Przy długich przyłączach ważne są trzy rzeczy. Po pierwsze, głębokość na całej trasie, także pod drogami wewnętrznymi, po których jeździ ciężki sprzęt i gdzie śnieg jest regularnie ugniatany. Po drugie, średnica rury, dobrana tak, żeby przy dużym poborze w oborze ciśnienie w domu nie spadało zbyt mocno. Po trzecie, zawory odcinające przy każdym budynku, żeby w razie awarii jednego odcinka nie odcinać wody w całym gospodarstwie.
Trasę długiego przyłącza dobrze jest zaznaczyć na szkicu gospodarstwa. Za kilka lat, przy budowie nowej wiaty albo zbiornika, ktoś zapyta, gdzie biegnie rura, i lepiej mieć odpowiedź na papierze.
Ogrzewanie podłogowe i gruntowa pompa ciepła
Gruntowa pompa ciepła pracuje najsprawniej, gdy podaje wodę o niskiej temperaturze do instalacji grzewczej. Idealnym partnerem jest ogrzewanie podłogowe, które grzeje dużą powierzchnią i nie potrzebuje gorącej wody. W starszych domach pod Kolnem często są jednak grzejniki dobrane do kotła węglowego, który podawał wodę znacznie cieplejszą.
Nie przekreśla to pompy ciepła, ale wymaga przemyślenia. Czasem wystarczy wymiana kilku grzejników na większe, czasem docieplenie domu obniża zapotrzebowanie na tyle, że istniejące grzejniki dają radę przy niższej temperaturze. To temat dla projektanta i instalatora pompy. Dla nas ważne jest, żeby projekt dolnego źródła powstał po tych decyzjach, bo od nich zależy, ile ciepła trzeba będzie pobrać z gruntu.
Ciepła woda użytkowa w mroźne dni
W domu z gruntową pompą ciepła ta sama pompa przygotowuje zwykle ciepłą wodę w zasobniku. Zimą, gdy pompa pracuje intensywnie na ogrzewanie, a domownicy po pracy w obejściu biorą długie prysznice, zasobnik musi mieć odpowiednią pojemność. Dobór zasobnika i harmonogram jego podgrzewania ustala instalator.
Dla studni ma to jedno znaczenie: woda do zasobnika pochodzi ze studni, więc jeśli zawiera dużo żelaza, manganu lub jest twarda, osady będą zbierać się na wężownicy zasobnika i obniżać jego sprawność. W domu z pompą ciepła uzdatnianie wody przed zasobnikiem bywa więc nie tylko kwestią komfortu, ale też ochrony urządzeń.
Przerwy w dostawie prądu zimą
Na wsiach wysoczyzny zimowe burze i oblodzenia potrafią zerwać linie energetyczne. Bez prądu pompa głębinowa nie podaje wody, a w gospodarstwie z bydłem to sytuacja alarmowa. Agregat prądotwórczy z bezpiecznym przełącznikiem to w gospodarstwie mlecznym standard, ale warto upewnić się, że na jego zasilaniu jest także pompa głębinowa i sterownik hydroforu.
Przy projektowaniu instalacji elektrycznej dobrze wydzielić osobny obwód dla pompy studni, żeby w razie awarii zasilić go bez kombinowania. W domu z gruntową pompą ciepła warto też przemyśleć, co ma działać w czasie przerwy: sama woda czy także ogrzewanie.
Jak przygotować studnię i instalację do zimy
Co roku, zanim przyjdą mrozy, warto zrobić krótki przegląd.
Sprawdź pokrywę obudowy. Czy jest szczelna, czy nie pękła, czy dobrze przylega.
Opróżnij instalacje sezonowe. Wodopoje na pastwisku, krany ogrodowe, linie do szklarni.
Sprawdź izolację rur w nieogrzewanych pomieszczeniach i przy wejściu do budynku.
Przetestuj przewody grzejne, jeśli są zamontowane.
Sprawdź ciśnienie w zbiorniku hydroforu. Przy zbyt niskim ciśnieniu wstępnym pompa włącza się częściej, a to zimą, przy dużym poborze w gospodarstwie, przyspiesza jej zużycie.
Upewnij się, że agregat działa. Najlepiej go uruchomić przed sezonem, a nie w pierwszą burzową noc.
Gdy woda przestanie płynąć w mróz
Jeśli zimowym rankiem z kranu nic nie leci, nie panikuj. Najczęstsze przyczyny są proste.
Brak prądu lub wybity bezpiecznik pompy. Sprawdź zasilanie i sterownik.
Zamarznięty odcinek instalacji w zimnym miejscu: w garażu, przy wejściu rury do budynku, w obudowie. Rozmrażaj ciepłym powietrzem lub ciepłymi okładami, nigdy otwartym ogniem i nigdy wrzątkiem na plastikowe elementy.
Zamarznięty presostat lub czujnik ciśnienia, jeśli stoi w zimnym miejscu. Wtedy pompa może nie dostać sygnału do włączenia.
Jeśli przyczyna nie jest oczywista, zadzwoń. Pomożemy ocenić sytuację przez telefon, a jeśli trzeba, przyjedziemy.
Badanie wody w gospodarstwie
Woda z głębokiej warstwy pod glinami jest zwykle dobrze chroniona, ale badanie i tak jest konieczne. W gospodarstwie mlecznym ma to dodatkowe znaczenie, bo woda do mycia urządzeń udojowych i do pojenia zwierząt wpływa na jakość mleka. Badanie w akredytowanym laboratorium pokaże parametry mikrobiologiczne i fizykochemiczne.
W regionie częste są podwyższone żelazo i mangan. Przy pojeniu bydła zwykle nie są problemem zdrowotnym, ale zostawiają osady w poidłach i rurach. Jeśli woda trafia do mleczarni, uzdatnianie bywa konieczne. Decyzję podejmuje się na podstawie wyniku badania.
Formalności w powiecie kolneńskim
Stan prawny opisany poniżej sprawdziliśmy 8 października 2026 r.
Wykonanie obudowy ujęcia wód podziemnych jest zwolnione z pozwolenia na budowę i zgłoszenia na mocy art. 29 ust. 2 pkt 25 Prawa budowlanego.
Pobór do 5 m³ na dobę na potrzeby gospodarstwa domowego, ze studni do 30 m, to zwykłe korzystanie z wód. W gospodarstwie rolnym z hodowlą pobór często przekracza tę ilość, a wtedy potrzebne może być pozwolenie wodnoprawne. Warto to ustalić przed wierceniem, bo wpływa na dokumentację i harmonogram.
Studnia głębsza niż 30 m wymaga projektu robót geologicznych zatwierdzanego przez Starostwo Powiatowe w Kolnie.
Odległości z § 31 rozporządzenia o warunkach technicznych, liczone od osi studni z wodą do picia: 5 m od granicy działki, 7,5 m od osi rowu przydrożnego, 15 m od budynków inwentarskich i szczelnych zbiorników na nieczystości, 30 m od drenażu rozsączającego przydomowej oczyszczalni. W gospodarstwach z oborą i zbiornikiem na gnojowicę te odległości trzeba sprawdzić bardzo starannie.
Wiercenie studni krok po kroku
Niezależnie od pory roku prace przebiegają w podobnej kolejności. Najpierw rozmowa i oględziny, podczas których ustalamy potrzeby gospodarstwa lub domu i miejsce studni. Potem wiercenie z obserwacją warstw, zabudowa studni rurami z filtrem i obsypką, uszczelnienie otworu przy powierzchni i pompowanie oczyszczające. Na końcu uzbrojenie studni, obudowa i przyłącze ułożone poniżej strefy przemarzania.
Szczegółowy opis znajdziesz w poradniku studnia głębinowa krok po kroku, a zakres usługi na stronie studnie głębinowe. O kosztach piszemy w artykule ile kosztuje studnia głębinowa.
Długi dojazd, jeden przyjazd
Kolno leży dalej od naszej bazy niż większość miejscowości na Kurpiach, dlatego prace planujemy tak, żeby zrobić wszystko za jednym razem: wiercenie, zabudowę, pompowanie, montaż i przyłącze. Przed przyjazdem dopytujemy o szczegóły, prosimy o zdjęcia dojazdu i miejsca prac, a w gospodarstwie także o informacje o oborze i trasie wody.
Dzięki temu nie trzeba czekać na drugi termin, a koszty dojazdu nie rosną. Przy większych gospodarstwach, gdzie prace trwają kilka dni, ustalamy harmonogram tak, żeby jak najmniej przeszkadzać w codziennej pracy obejścia.

Odwiert przy zabudowaniach gospodarstwa. W gospodarstwie z bydłem studnia musi być niezawodna przez cały rok.
Pompa głębinowa w gospodarstwie: dobór i rezerwa
W gospodarstwie mlecznym pompa głębinowa pracuje znacznie więcej niż przy zwykłym domu. Pojenie stada, mycie hali udojowej, chłodzenie, dom, a latem jeszcze ogród i opryskiwacz. Pompa dobrana „na styk” będzie pracować na granicy możliwości i zużyje się szybciej. Z drugiej strony pompa za mocna w stosunku do wydajności studni obniża poziom wody w otworze i może zacząć wynosić piasek.
Dlatego pompę dobieramy po pompowaniu studni, gdy wiemy, ile wody można bezpiecznie pobierać. W dużych gospodarstwach warto rozważyć większy zbiornik hydroforowy albo zbiornik buforowy, który wyrównuje szczyty poboru, na przykład podczas mycia po udoju. Dobrym zwyczajem jest też trzymanie w gospodarstwie informacji o modelu pompy i głębokości jej zawieszenia, żeby przy awarii szybko zamówić zamiennik.
Kiedy druga studnia ma sens
Przy rozbudowie stada albo budowie nowej obory z dala od starej zabudowy właściciele pytają czasem o drugą studnię. To rozwiązanie warte rozważenia, gdy istniejąca studnia pracuje na granicy wydajności, gdy nowy budynek stoi daleko, a przyłącze byłoby bardzo długie, albo gdy gospodarstwo chce mieć zapas na wypadek awarii jednej pompy. Druga studnia musi spełniać te same wymagania odległości co pierwsza, a jeśli pobór całego gospodarstwa przekracza zwykłe korzystanie z wód, trzeba to uwzględnić w formalnościach.

Rura studni po odwiercie, przed montażem obudowy. Głębokość osadzenia obudowy decyduje o ochronie przed mrozem.
Najczęstsze błędy w mroźnym klimacie
Przyłącze za płytko, zwłaszcza pod odśnieżanym podjazdem.
Hydrofor w nieocieplonej obudowie albo w zimnym budynku gospodarczym.
Rura wychodząca z gruntu w zimnej części obory.
Brak agregatu w gospodarstwie z bydłem.
Za krótkie odwierty pod pompę ciepła w dużym domu, bez uwzględnienia klimatu.
Odkładanie wiercenia do wiosny, gdy roztopy utrudniają dojazd i wszyscy chcą termin w tym samym czasie.
Zobacz nasze prace
Zdjęcia odwiertów, obudów i przyłączy wykonanych o różnych porach roku znajdziesz w galerii realizacji. Są wśród nich prace przy domach, w gospodarstwach i na otwartych działkach, latem i zimą, w śniegu i błocie.
Okolice Kolna
Pracujemy w Kolnie i w okolicznych miejscowościach, takich jak Stawiski, Kumelany, Zabiele i Wincenta. Jeśli Twoja działka leży bliżej Narwi, zajrzyj na stronę wiercenie studni Łomża, a w stronę Mazur na wiercenie studni Pisz.
Chcesz mieć pewność, że woda popłynie w każdą zimę? Zadzwoń albo wypełnij formularz wyceny. Przy gospodarstwie napisz też kilka słów o oborze i stadzie.
Studnie i odwierty w okolicy
Z tej samej bazy dojeżdżamy też do miejscowości: Łyse, Pisz, Łomża, Kadzidło. Pełną listę i mapę obszaru znajdziesz na dole strony.
